BLM

Zaraz na początku naszego wyjazdu, podczas rozmowy o miejscach campingowych, ktoś użył sformułowania BLM. Kolejny Amerykański skrót który należało rozszyfrować. Jak się okazuje rzecz bardzo przydatna, szczególnie dla osób takich jak my. Aby spędzenie czterech miesięcy w podróży było możliwe nie trzeba być bardzo bogatym. Wystarczy być oszczędnym i nie mieć wygórowanych oczekiwań dotyczących komfortu. Dla nas darmowe miejsca noclegowe jakie oferuje Ameryka są nadto komfortowe. Przyznam jednak, że nasze granice komfortu są bardzo niskie! Spać możemy wszędzie tam, gdzie wieczorem kładąc się do snu, jesteśmy prawie pewni, że we względnej ciszy i spokoju dotrwamy do poranka. Nasz ‚busik’ na noc przemienia się w szczelną konserwę wyposażoną w wygodne łóżko. van bbPo zamknięciu drzwi, zasunięciu wszystkich zasłonek i zapaleniu świeczki czujemy się w nim jak w małym przytulnym domku z kominkiem. Totalnie odizolowani od świata zewnętrznego. Wilgotność odpowiednia, nie wieje, cieplej, odgłosy świata mocno wyciszone. Drzwi, gdy czujemy się mniej pewnie zamknięte na klucz. Żadne zwierzę nie wtargnie. Z zewnątrz, nic co w środku, nie widać. Nieraz zapominamy gdzie się obecnie znajdujemy. Albo sami do końca nie wiemy, parkując poprzedniego dnia już dawno po zmroku. Odpoczywamy i śpimy spokojnie. Rano po przebudzeniu, powrót do rzeczywistości zajmuję dłuższą chwilę i często nie do końca wiadomo który to wyjazd, ile mamy lat i co wyłoni się za otwartą zasłoną. Nasze auto, nasz obecny domek na kółkach, zaspokaja w dużym stopniu podstawową ludzką potrzebę bezpieczeństwa. Jest przy tym bardzo mobilny. Ale nie może ciągle się poruszać. campCodziennie musimy odnaleźć odpowiednie miejsce parkingowe. Zasada numer jeden – nie wydajemy pieniędzy na noclegi. Pierwszy miesiąc udany, a z pomocą przyszło nam Amerykański Wydział Zarządzania
Przestrzenią Publiczną – Bureau of Land Management razem z i innymi podróżującymi użytkownikami internetu. Okazuje się, że w USA można korzystać z publicznych terenów w celu spędzania nocy. Można rozbić namiot, zaparkować campera i rozpalić ognisko. Są jednak pewne zasady, które są różne w różnych miejscach. Nie można być za blisko drogi, należy oddalić się od zbiorników wody, czasem należy zapłacić kilka dolarów. Bardziej popularne miejsca są często wyposażone w ławeczki, śmietniki, toalety bardzo rzadko bieżącą wodę. Więcej komfortu oznacza większe prawdopodobieństwo, że będziemy musieli zapłacić. My korzystamy z jednej ze stron internetowych podpowiadających wygodne miejscówki – freecampsites.net.