Red River Gorge – Najciekawszy zakątek Kentucky

[/caption]Nie ma tu jednego głównego sektora wspinaczkowego. Wizytę dobrze rozpocząć od przestudiowania przewodnika i rozmów z doświadczonymi wspinaczami, orientującymi się w topografii rejonu. Niemniej jednak porządne i fajne wspinanie znajdziemy wszędzie. Popularne sektory są popularne z jakiegoś powodu. Na klasykach będziemy dobrze się bawili i mamy duże szanse na OS-y. Na wielu drogach wiszą ekspresy i chwyty są mocno wymagnezjowane. Często w bliskiej okolicy trudniejszych dróg znajdziemy dużo przyjemnych łatwiejszych.

Warto zaglądnąć w miejsca mniej odwiedzane. Wiąże się to nieraz z dłuższą wycieczką, niemniej jednak bardzo przyjemną. Są duże szanse, że nie spotkamy innych ludzi i uda się powspinać w odosobnieniu.

Warto wspinać się po rekomendowanych drogach, nawet jeżeli miałaby to być jedyna linia w okolicy. Będzie to jeden z czynników, który przeważy o ilości gwiazdek. Jak w każdych skałkach na świecie są drogi robiące wrażenie i okoliczne, nie koniecznie się wyróżniające.

Wielkie przewieszenia. Szykujcie wydyme!
Wielkie przewieszenia. Szykujcie wydyme! Wspinacz w kółku :)

Przeglądałem ostatnio trochę zdjęć z tego rejonu. Trzeba uważać aby nie zrazić się tym jak wygląda skała na zdjęciach. W rzeczywistości przyjmuje przyjemniejsze kolory. Na zdjęciu może wydawać się parchata, ale tutejszy piaskowiec jest przeważnie lity.

Formacje są bardzo zróżnicowane. Drogi łatwe i średnie to drogi po chwytach. W lekkim przewieszeniu lub pionie. Trudne drogi są albo mocno ‘wydupione’ po klamach i krawądkach albo pionowe po małych obłych piaskowcowych dziwadłach. Nie znajdziemy tu wielu połogów. Wszystkie po których się wspinałem wymagały odpowiedniego parametru.

Przewieszone części skał są bardzo mocno urzeźbione. Nie będziemy mieli problemów z dodatkowymi chwytami i stopniami. Drogi straszą swoim majestatem, kątami i długością. Często okazują się jednak dużo łatwiejsze niż wyglądają.

Golden Ticket. photo - courtesy of Miguel's Pizza
Golden Ticket. photo – courtesy of Miguel’s Pizza

Trzeba dobrze poszukać, żeby znaleźć techniczne piaskowcowe problemy. Skała przyjmuje formację zbliżone do boulderów w Albarracin i dużo rzadziej podobna jest do tych w Fontainblau. Drogi z tego powodu mogą się wydawać czasem mało wymagające technicznie. Dla Nas przyjeżdżających z daleka to może lepiej. Projekty padają szybko, a panelowa moc przekłada się w prosty sposób na wyniki. Jeżeli będziemy mieli ochotę na bardziej techniczne wyzwania w pionie, na pewno uda nam się znaleźć odpowiednie linie. Można też odwiedzić New River Gorge które słynie z technicznie wymagających dróg.

Drogi mają przeważający charakter wytrzymałościowy. Niektóre są naprawdę potężne i długie. Przygotowując formę na wyjazd do RRG trzeba przeznaczyć dużo czasu na szlifowanie zdolności wytrzymałościowych. Słabsze jednostki niech się jednak nie martwią! Każdy znajdzie coś dla siebie. Chcąc zrobić naprawdę trudną drogę trzeba dobrze trzymać się małych ‘krawądek’ i często doginać aż do pasa.

Techniczne zacięcie. Photo. Elodie Saracco
Techniczne zacięcie. Photo. Elodie Saracco

Rejon w którym jest zagęszczenie trudnego wspinania nazywa się ‘Chocelate Factory’. Nazwa inspirowana powieścią fantastyczną ‘Charlie i fabryka czekolady’. Prawie wszystkie drogi mają nazwę związaną z książką. Na czele z najtrudniejszymi: Piure Imagination, Golden Ticket czy Wonka Vision.

Jest tu dużo rys. Dlatego RRG słynie również z wspinania tradycyjnego. Dozwolone jest używanie stalowej protekcji. Niektóre rysy są obite i równolegle prowadzone przez śmiałków na własnej. Rysy mają stanowiska. Podczas zjazdu i czyszczenia drogi ze sprzętu należy wyciągnąć linę i użyć przyrządu zjazdowego. Robi się tak również na drogach sportowych na których lina ociera się o skałę!

Ryski w RRG
Ryski są tu bardzo popularne. Photo – courtesy of Miguel’s Pizza
Drogi po chwytach! Photo. Elodie Saracco
Drogi po chwytach! Photo. Elodie Saracco

Rejon ma dość duży potencjał na otwieranie nowych dróg. Co roku powstają nowe propozycje. Niektóre połacie skały wydają się nietknięte. Dla potencjalnych odkrywców jest miejsce na tysiące nowych linii.

Sezon jest trochę taki jak na Polskiej Jurze. Podobny klimat. Jest to jednak piaskowiec i do prowadzenia ekstremów odpowiednie są niższe temperatury. Dlatego najwięcej ludzi pojawia się w rejonie Wiosną i Jesienią. Miguel’s zostaje zamknięty po Dniu Dziękczynienia (Thanksgiving), czwartek końcem Listopada i otwierany początkiem wiosny.

CIEKAWOSTKI

Tablica informacyjna. Photo. Sebastian
Tablica informacyjna. Photo. Sebastian

RRGCC – Red River Gorge Climbers’ Coalition –  coś podobnego do NaszychSkał.pl. Dużo praktycznych informacji o rejonie, wydarzeniach i noclegach.

7500 wspinaczy odwiedza ten rejon każdego roku zostawiając za sobą 3,6 milionów dolarów. Dowiedz się więcej na temat badań przeprowadzonych przez naukowców z Estern Kentucky University odwiedzając stronę lokalnych działaczy. 

Galeria obrazująca potencjał rejonu.

PRZEWODNIKI

Red River Climbing.com – Strona z przewodnikiem w wersji elektronicznej. Coś jak blouinfo.fr

Mountain Project – informacje o RRG z Amerykańskiego portalu wspinaczkowego.

Przewodnik Red River Gorge RRG
RED RIVER GORGE SOUTH    A Rock Climbing Guidebook to the Red River Gorge, Kentucky. By Ray Ellington  (Posiadam taki jak ktoś by chciał pooglądać).
Przewodnik Red River Gorge RRG
RED RIVER GORGE NORTH A Rock Climbing Guidebook to the Red River Gorge, Kentucky. By Ray Ellington.
Przewodnik Red River Gorge RRG
Miller Fork CLIMBING    A Guidebook for Rock Climbing at the Miller Fork Recreational Preserve in Kentucky’s Red River Gorge. By  Ray Ellington (MEGA FAJNA OKŁADKA !!!)

 

 

 

 

RED RIVER GORGE – PRAKTYCZNIE

Otworz mape naszej wycieczki i znajdz na niej wszystkie miejsca zaznaczone ikonami. 

AKOMODACJA:

camping tylko dla WybranychOkolica jest nastawiona na turystykę, również wspinaczkową. Nie będziemy mieli problemów ze znalezieniem dogodnego lokum. Spanie nad dziko jest możliwe. Pamiętajmy jednak, że wiele z terenów jest prywatnych i można zostać przegonionym wystrzałem z dubeltówki.


Miguel’s PIZZA
 –   Pizzeria to nie tylko camping i jedzenie. Jest to miejsce z tradycją i dość długą historią. Od lat nazywane przez amerykanów „CAMP 4” Wschodniego Wybrzeża. Warto spędzić tu kilka nocy, pamiętając, że w tutejszym barze dostaniemy jedynie lemoniadę. Oferta jak na camping jest dość obszerna. Można wynająć kawałek trawki, łóżko, pokój, domek albo cały wielki dom.

Okoliczne kampingi – w okolicy jest kilka innych campingów. Klimat Miguela jest niepowtarzalny ale na pewno znajdziemy inne przyjemne miejsca do rozłożenia namiotu. W skały trzeba jeździć samochodem nie ma więc znaczenia gdzie będziemy spali. Na stronie RRGCC jest aktualizowana lista dostępnych opcji na spanie.

Kwatery –  Nie testowałem ale polecam. W nocy robi się tutaj zimno i bardzo wilgotno. Jeżeli przyjedziemy w około zimowym i cenimy sobie komfort powinniśmy zainwestować w kwatery Na stronie RRGCC jest aktualizowana lista dostępnych opcji kwater.

Motele – Jak wszędzie w USA tutaj też napotkamy przydrożne motele. Może to być opcja na zimne noce i prysznic w ciepełku.

Air B&B – Na pewno słyszałeś o tym internetowym wynalazku. Może się przydać w wielu miejscach i czasem pojawiają się ciekawe oferty. Szczególnie wspinacze, którzy podnajmują pokoje w swoich mieszkaniach.

CouchSurfing –  O naszych Wschodnich przygodach można przeczytać we wpisie – Florida RoadTrip. Jeżeli ktoś jest użytkownikiem myślę, ze warto spróbować. Amerykanie lubią przyjmować gości z Europy.

ALIMENTACJA:

Walmart – Tego sklepu szukamy aby zrobić zapas jedzenia.

Lokalnie – W miasteczkach są też lokalne supermarkety, nieznacznie droższe. Nie liczyłbym, że na stacji benzynowej czy w małych sklepikach dostaniemy to czego chcemy. Przy okazji zapłacimy też opłatę za transakcję kartą 1$.

Pizza u Miguela. Photo. Sebastian
Pizza u Miguela. Photo. Sebastian

Pizza Miguela – na wspomnianym campingu można tak jak wszystko inne zamówić również trochę jedzenia. Menu ma śmieszną formę zakreślanki. Dostaniemy śniadanie, pizze, bagietki i inne chlebowe bajery. Kelnerzy szukają cię po okolicy wykrzykując twoje imię. Wydaje się to niepraktyczne ale o dziwo akurat w tych okolicznościach bardzo dobrze się sprawdza. Kelner robi kilkusetmetrowy obchód i zawsze w końcu znajdzie osobę czekającą na swoje zamówienie.

Beer / Piwo – będąc w RRG znajdujemy się w ‚’suchym stanie’. Piwa nie kupimy lokalnie i musimy uważać w którą stronę jedziemy po zakupy aby nie trafić do innej pobliskiej gminy, gdzie również nie kupimy piwa. Od Miguela jedziemy albo na południe do przydrożnego sklepu albo na wschód do supermarketu (14mil).

Burito – po drodze warto zatrzymać się i coś zjeść. Przy autostradach zawsze są jakieś dobre knajpy. My jako Ci, ówcześnie nie jedzący  mięsa i dbający o ‘zdrowość’ żywności, korzystaliśmy z Meksykańskich restauracyjek. Można też iść do sprawdzonego McDonaldsa. Sprawdzone Burrito zaznaczone jest na naszej mapie wycieczki po USA w okolicach Charleston, KY (po drodze gdy jedziemy ze Wschodu).

All-You-Can-Eat – dobre są też bufety typu zjedz ile możesz. Trzeba mieć jednak silną wolę, żeby nie obeżreć się jakiegoś syfu. My przebieraliśmy w garach i jedli samą zieleninę. Cenowo na pewno opłaca się to bardziej niż jedzenie w ‘zdrowych’ restauracjach. Łatwiej się też odpowiednio najeść.

 

SPRZĘTY:

pobudka w sedanie
Okazało się, że Sedan może robić za namiot.

Szybko i wygodnie. Wpadasz do Walmart i kupujesz wszystko czego Ci potrzeba. Firma Coleman oferuje naprawdę przystępne ceny, które skłonią cię do podróżowania na lekko.
Namiot – 36 $
Śpiwór – 19$
Karimata – 10 $
Kuchenka – 21 $
Amerykańska Butla – 5 $
Gary – 25 $

Jakieś sprzęty można również kupić w TrifftyShop. Bez pewności, że dostaniemy to czego szukamy.
Wspinaczkowo wszystko dostaniemy na miejscu u Miguela.

 

ZAKUPY

Dobrze w tych okolicach mieć gotówkę. Wydają się być tu troszkę zacofani w temacie płatności bezgotówkowych. Polskie karty debetowe i kredytowe co prawda działają bez problemu ale nie wszędzie są terminale i często mają limity. Ponoć można tu napotkać maszyny do odbijania wypukłych kart kredytowych, jedyny sensowny powód dla którego owe karty są wypukłe.

Miguel’s shop – na kempingu jest bardzo dobrze wyposażony sklep wspinaczkowy. Można przyjechać na lekko i kupić cały komplet sprzętu. Ceny są normalne i czasem mają ciekawe promocje.

REI – wielki sieciowy sklep turystyczno-sportowy. Natrafimy na niejeden w dużych miastach. W pobliżu nie znajdziemy.

Marshalls – prawdziwy raj dla zakupowiczów. Jeżeli wierzysz w cudowną, tanią Amerykańską odzież musisz odwiedzić halę Marshalla i przekopać wszystkie dostępne stojaki z ubraniami. Wrzucasz do wózka wszystko co ci się spodoba i następnie przymierzasz. Lepiej nie zostawiać nic na stojaku do rozpatrzenia na później, bo może za pięć minut zniknąć, a rozmiarówki nie ma. Odpowiednikiem jest TJ Maxx, u nas nie wiadomo dlaczego TK Maxx.

 

WODA

Camping – myślę, że nic się nie stanie/nikt nawet nie zauważy jeżeli skorzystamy z kraniku na campingu.

Dolinka – te okolice są bardzo obfite w wodę. Nie szukaliśmy wolno stojącego kranu z wodą. Może być problem ze znalezieniem fontanny bo tutejsze okolice to nie romantyczne południowoeuropejskie miasteczka. Można śmiało zapytać, a naprzód sprawdzić stację benzynową. Są też małe rzeczki i jeziorka.

PRYSZNIC

Wash Tub Coin-Op Laundry – W miasteczkach są takie miejsca gdzie razem z praniem można wyprać również siebie.

Miguel’s CAMP – kemping tylko dla wspinaczy oferuje wszystko! Jest tu prysznic na żetony, które należy zakupić w sklepie wspinaczkowym (biały domek). Można też kupić żetony na pranie.

INTERNET

Miguel’s Pizza – darmowy Internet bez hasła. Wpadnij na kawę albo korzystaj za darmo. Nikt złego słowa nie powie. Dla wymagających lepiej nie korzystać w deszczowe dni i wieczorami bo bardzo spowalnia.

INNE – nie liczyłbym na Internet w okolicznych barach i kawiarniach. Najprędzej w Starbucksie i McDonaldzie. Kwatery i inne campingi na pewno mają dostęp do Internetu.

ATRAKCJE

Sky Bridge, wycieczka.
Sky Bridge, wycieczka.

Amerykańskich atrakcji jest w okolicy niewiele. Co nie zmienia faktu, że okolica jest bardzo przyjemna. Spacery, rowery, pływanie w rzece. Nie ma przy czym robić selfi-zdjęć ale znajdziemy sobie zajęcia na ‘resta’.

Natural Bridge State Park– Park narodowy łuków piaskowcowych. Idealne rozwiązanie na dzień odpoczynkowy. Nie trzeba daleko jechać, a spacer zaliczony. Oprócz promowanego łuku pod który możemy dojechać kolejką można też znaleźć inne, równie ciekawe. Na naszej mapie znajdziesz dwa łuki, które zaliczyliśmy podczas wycieczki zupełnie przypadkowo. Jeden pod który podjedziemy samochodem Sky Bridge, drugi niedaleko, dziki ale nie mam pojęcia jak tam dojść. Najlepiej gubiąc się w drodze do Funk Rock City.

Kościół – w niedziele można wybrać się do jednego z licznych kościołów. Kto wie może spotka nas coś ciekawego i poznamy trochę Amerykańskiej kultury.

W drodze do RRG można odwiedzić Nowy Jork, Filadelfię, Waszyngton. Można również zajrzeć do kraju Amiszów lub wybrać się na spacer po Appalachach.

Czy trzeba rozbijać świnkę, żeby pojechać do Red River Gorge? Na temat kosztów takiego wyjazdu napisałem w następnym poście.

NOTE:  Zdjęcia udostępnione dzięki uprzejmości rodziny Ventura. / Photos through the good offices of Ventura family. Miguels

2 thoughts on “Red River Gorge – Najciekawszy zakątek Kentucky

  1. Pingback: RRG - czy trzeba rozbijać świnkę? - Piotr Bunsch

Comments are closed.